Blog > Komentarze do wpisu

Chrupiemy i pogryzamy, czyli słone przekąski

Chipsy, krakersy, orzeszki, słone paluszki. Tłuste, chrupiące, uzależniające. Nie wyobrażamy sobie bez nich żadnej imprezy czy wspólnego oglądania meczu. Połowa Polaków sięga po słone przekąski kilka razy w tygodniu i to nie tylko na imprezach. Tymczasem ta i tak już niezdrowa żywność jest dodatkowo fałszowana, bo producenci zamiast soli spożywczej sypią do chipsów tańszą, ale mocno zanieczyszczoną sól drogową. Ile soli jest w krakersach? Jak często możemy sobie pozwolić na te przegryzki? Jak powstają równiutkie chipsy klony? Czy chipsy cebulowe mają cokolwiek wspólnego z cebulą? Sprawdzimy to specjalnie dla Was!

Zacznijmy jednak tradycyjnie od tego, co możemy znaleźć w sklepach:

 

 

chipsy, prażynki i chrupki kukurydziane

krakersy

 

 

popcorn i orzeszki

 

paluszki

Zacznijmy od chipsów. W sklepach możemy dostać chipsy solone, smakowe, pieczone i w tubie. Te w tubie są prawie zawsze zrobione z proszku ziemniaczanego, który miesza się z wodą i robi z tego ciasto. Następnie wycina się z tego krążki. Takie chipsy są równiusieńkie jak spod matrycy. Oto przykładowy skład chipsów formowanych o smaku serka fromage.

 

Niby nieźle. 61% surowców ziemniaczanych (40% puree, 21% skrobi). Ale uwaga! Już na drugim miejscu w składzie szkodliwy olej palmowy. Smak serka fromage ze szczypiorkiem zapewnia aromat. W składzie aromatu: na pierwszym miejscu sól, potem cukier, ser i cebula w proszku, czosnek w proszku, kurkumina, zioła, pietruszka i UWAGA! Aż trzy wzmacniacze smaku: dobrze nam znany glutaminian sodu i dziesięć razy mocniejsze guanylan disodowy i inozynian disodowy. W samych chipsach również znajdziemy sól i szczypiorek na ostatnim miejscu.  

A może chipsy cebulowe? Te są przynajmniej zrobione z PRAWDZIWYCH ziemniaków a nie z jakiegoś bezwartościowego syfu. Ale co z tego, skoro są smażone w głębokim tłuszczu i z cebulą nie maja nic wspólnego?

 

Oto przykładowy skład takich chipsów. Ziemniaki na pierwszym miejscu i wiemy, że są to PRAWDZIWE ziemniaki. Ale już na drugim miejscu olej roślinny palmowy, na ostatnim sól. Smak wiosennej cebulki zapewnia preparat aromatyzujący. Znajdziemy w nim sproszkowany ser, cebulę i czosnek, ale też cukier pod dwiema postaciami: cukier zwykły i maltodekstryna, wzmacniacze smaku: glutaminian sodu, który poprawiłby nawet smak kartonu i 5'-rybonukleotydy disodowe. No i barwnik annato, który może powodować irytację, alergię, hipotonię i egzemę, a u dzieci bóle głowy.

Chipsy solone. Mają najprostszy skład ze wszystkich chipsów, ale są tak samo niezdrowe.

 

Na pierwszym miejscu prawdziwe ziemniaki. OK. Ale zawierają też olej palmowy i sól. Mniam. 

Chipsy pieczone. Te są najzdrowsze, bo zawierają mniej kalorii niż te smażone. Co prawda te prawie zawsze będą zrobione z proszku, ale przynajmniej bez tłuszczu.

60% tych chipsów o smaku cebulki z serem to płatki ziemniaczane. Zaraz potem - skrobia. Smak cebulowo-serowy zapewnia aromat. A w składzie co? Sproszkowana cebula, pomidor, ser, czosnek, papryka. Ale też wzmacniacze smaku, nasz stary znajomy - barwnik annato i cukier. W samych chipsach cukier występuje pod dwiema postaciami: sacharoza i glukoza. No i oczywiście sól. 

A może prażynki ziemniaczane lub chrupki kukurydziane? Zdrowe to one nie są. Jak wygląda ich produkcja? Grys odpowiednio ziemniaczany bądź też kukurydziany miesza się z wodą i tłuszczem. Taka papkę poddaje się następnie metodzie ekstruzji, czyli wyciskania pod bardzo wysokim ciśnieniem. Tak samo produkuje się... karmę dla kotów. Mniam. A może raczej miau?

 

W tych prażynkach solonych na pierwszym miejscu mieszanka surowców ziemniaczanych (mąka, grysik, dehydrat). Olej rzepakowy (bardzo zdrowy). Ale jest też sól  i E500, który w nadmiarze może powodować nieprzyjemne perturbacje żołądkowo-jelitowe, a w skrajnych przypadkach zatrzymanie oddechu.

 

A prażynki smakowe? Tu jest jeszcze gorzej! W tych prażynkach bekonowych jest mąka, skrobia, płatki ziemniaczane. Jednak im dalej w skład, tam więcej trucizn. Cukier pod trzema postaciami! Glutaminian sodu. Aromat dymu wędzarniczego. Węglany sodu i barwniki. Brąz HT, który może uczulać i truć nasze nerki, jest zakazany w Stanach Zjednoczonych i koszenila ze sproszkowanych robali. Aż wywraca przewód pokarmowy na lewą stronę.

Chrupki kukurydziane ekstrudowane. Niskokaloryczne, zdrowe. Ale tylko w wersji podstawowej! A chrupki smakowe? 

W tych chrupkach o smaku orzechowym znajdziemy 58% grysu kukurydzianego. Smak orzechów zapewnia miazga arachidowa. Orzechy są zdrowe. Jednak dalej znajdziemy olej palmowy i sól. Tymi chrupkami raczej zapracujemy sobie na zawał. 

Krakersy. Z ciasta kruchego. Można na nich zrobić malutkie kanapeczki z wędliną, z serem, z łososiem wędzonym. A co znajdziemy w ich składzie?

 

Sól. Wróg nr 1! Powoduje otyłość, nadciśnienie, uremię. Jest zaliczana przez dietetyków (obok białego cukru i białej mąki) do tzw. białych śmierci. Ale to jest temat na odrębny odcinek. Do tego tłuszcz palmowy, tłuszcz kokosowy, który zawiera aż 92% kwasów nasyconych. Węglany sodowe i amonowe. Sól, jęczmienny ekstrakt słodowy, glukoza i jaja. Szkoda tylko, że w proszku ;)

Popcorn. Sama natura. Same ziarenka. Ale tylko wtedy, kiedy kupimy SUROWE ZIARNO KUKURYDZY! Wystarczy posmarować garnek lub patelnię niewielką ilością tłuszczu, wsypać ziarno i podprażyć, a gotowe posolić. Lepiej nie kupować gotowców czy saszetek do mikrofali. Dlaczego?

 Ten popcorn ma całkiem niezły skład. 63% ziarna kukurydzy. Jest też sól, ale niesłony popcorn jest niesmaczny.

W tym popcornie serowym mamy kukurydzę, olej roślinny i 3% soli. A smak serowy daje aromat sera.

Orzeszki ziemne. Kaloryczne, ale jednak zdrowe, bo zawierają kwasy nienasycone omega-3. A co znajdziemy w orzeszkach sklepowych?

 Tutaj są na pierwszym miejscu orzechy arachidowe. Jest też zdrowy olej arachidowy. Ale jest też olej palmowy. Producent zapewnia, że jest to certyfikowany olej palmowy ze zrównoważonych plantacji. Jasne, i ja mam niby w to uwierzyć. Nikt mi oczu nie zamydli. Certyfikowany czy nie - olej palmowy to olej palmowy! I koniec!

 W tych orzechach panierowanych arachidów jest tylko 49%. A skład panierki? Skrobia, olej palmowy występujący dwa razy. Cukier, sól, maltodekstryna. Dużo proszku: serwatka, cebula, ser. Difosforany, węglany sodu. Skrobia modyfikowana. I jeszcze preparat dymu wędzarniczego. 

Paluszki. Któż ich nie lubi. Jak powstają? Ciasto wyciska się przez otwory i piecze. Nastęnie zlewa się ługiem, żeby sól się lepiej przyklejała. A co mają w swoim składzie?

 

W tych paluszkach na pierwszym miejscu w składzie jest mąka pszenna. Są też drożdże. Ale mamy też ług, sól, olej palmowy, ekstrakt słodowy jęczmienny no i węglany amonu. Tylko chrupać. 

Lepiej za często takich przekąsek nie jeść. Bo zawierają full tłuszczu i morze soli. Możemy się od nich nabawić wielu chorób cywilizacyjnych. A poza tym uzależniają. Ale to temat na osobny artykuł.

W następnym odcinku weźmiemy pod lupę zimne sosy i podpowiemy jak je kupować, by nie wołać SOS?

wtorek, 05 maja 2015, ethan45

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Producent, *.pruszkow.mm.pl
2016/06/17 07:36:03
Słaba znajomość tematu .
Sól w popcornie ok bo nie smakuje popcorn a w innych szkodzi ?

Poza tym smażenie na głębokim tłuszczu jest zdrowe pod warunkiem utrzymania stałej temperatury tłuszczu i nie doprowadzenie do dymienia tak jak to się ma na patelni w domu 

Przypalony kotlecik to samo zdrowie !

Zapewne jeśli cały dzień jemy chipsy,paluszki i inne to nam zapewne zaszkodzi .
Ale nadmierne picie wody rownież szkodzi .