Blog > Komentarze do wpisu

Czekolada czekoladzie nierówna...

Na wielką smutę, na kaca, na przeziębienie. Czekolada. Wymyślili ją Aztekowie, którzy nazywali ją "napojem bogów" (od łacińskiej nazwy kakaowca Theobroma cacao). Słowo czekolada pochodzi od staroazteckiego xocolatl - gorzka woda. Jednak jaką czekoladę wybrać? Biała czy ciemna? Zwykła czy napowietrzana? Którą można dawać dzieciom? I jak ją kupować, żeby nie wyszło masło kakaowe?

Zanim to sprawdzimy, zacznijmy tradycyjnie od tego, co możemy kupić w sklepach:

 

czekolada gorzka

 

czekolada deserowa

 

czekolada mleczna

 

czekolada biała

 

czekolada nadziewana

 

czekolada z bąbelkami

Czekolada gorzka. Dobra powinna zawierać co najmniej 70% miazgi kakaowej. W jej składzie powinny znajdować się tylko miazga kakaowa i cukier. A co dziś znajdziemy w gorzkiej czekoladzie?

W czekoladzie gorzkiej znanego producenta znajdziemy miazgę kakaową, cukier, odtłuszczone kakao i emulgator E 476, czuli poolirycynooleinian poliglicerolu. Nie ma na razie badań potwierdzających jego szkodliwość, ale w nadmiarze może szkodzić na wątrobę i nerki.

Czekolada gorzka jest uważana za najzdrowszą. Dlaczego? Zawiera teobrominę, która ma właściwości lecznicze (pomaga np. na nerki i na kaszel), pirazynę, która dobrze działa na mózg (z tego powodu jest dedykowana maturzystom), zawiera też magnez (dla nerwusów), potas (dla sercowców), żelazo (dla anemików), flawonoidy i prawie nie zawiera cukru!

Czekolada deserowa. Jest w niej mniej masy kakaowej niż w czekoladzie gorzkiej (powyżej 50%), jest bardziej aromatyczna niż gorzka, zawiera też więcej cukru. A jaki jest jej skład? Podobny, jak w przypadku czekolady gorzkiej, oprócz miazgi kakaowej, cukru i emulgatorów, znajdziemy tam tłuszcz mleczny i sól. Sól w czekoladzie? No co robicie takie zdziwione miny?

Czekolada mleczna. Uwielbiają ją dzieci. Zawiera do 50% masy kakaowej, oprócz tego masę mleczną i tłuszcz mleczny. No i więcej cukru. A co znajdziemy w jej składzie? Cóż, w czekoladzie mlecznej znanego producenta mamy standardowe składniki, plus serwatkę w proszku, laktozę, kazeiny i tłuszcz mleczny. Ale jeden składnik jest jakiś taki podejrzany... co tam robi miazga orzechowa?!

Czekolada biała. Według niektórych smakoszy nie powinno się jej nazywać czekoladą, ponieważ nie zawiera proszku kakaowego. Najlepsze gatunkowo białe czekolady mogą zawierać do 33% masła kakaowego. A tak naprawdę jest to prawie sam cukier.

Hitem ostatnio jest czekolada karmelowa. Ten karmel jest na pewno sztuczny. Jest to po prostu zwykła biała czekolada o smaku karmelu

Czekolada nadziewana. Z nadzieniem truskawkowym, tiramisu, no i ulubiona prawników, czyli z adwokatem. No dobra, przeanalizujmy skład czekolady mlecznej z nadzieniem truskawkowo-jogurtowym. Czekolada ma skład całkiem całkiem, ale w nadzieniu na pierwszym miejscu syrop glukozowo-fruktozowy, 14% truskawki, pektyna, agar i sorbitol. Co z tym ostatnim? No... nie ma badań jednoznacznie potwierdzających jego szkodliwość, ale może powodować wzdęcia. Jest jeszcze utwardzany tłuszcz roślinny A gdzie jogurt? Jest! Proszek jogurtowy 4%.

Czekolada napowietrzana, czyli z bąbelkami. Tabliczka takiej czekolady waży 80 g, podczas gdy tabliczka czekolady standard waży 100 g. Zawiera jednak więcej tłuszczów i cukrów i ma więcej kalorii. Za to kosztuje tyle samo, co zwykła czekolada, a nawet więcej. 

Kto lubi czekoladę, niech najlepiej wybiera gorzką, ale nie od razu taką, co zawiera 99% kakao. Dziecku lepiej kupić czekoladę deserową. A biała czekolada? No cóż, spadajcie z tym na kakaowiec.

W kolejnym odcinku wszystko o zimnych napojach.

poniedziałek, 25 maja 2015, ethan45

Polecane wpisy