Blog > Komentarze do wpisu

Podrabiany bigos

Niby takie same, a jednak inne. Podróbki spożywcze. Udają oryginał, kuszą niższą ceną, ale są naszpikowane chemią, wypełniaczami i dziwnymi dodatkami. Producenci próbują nam wcisnąć ser z dolewką oleju, wędlinę prawie bez mięsa, chleb farbowany karmelem lub jogurt owocowy bez owoców. Co zawierają pasztety? Ile jest masła w maśle a soku w soku? Zjedzmy razem ten podrabiany bigos!

Zanim zjemy ten podrabiany bigos, zobaczmy, co jest podrabiane najczęściej:

wędliny

nabiał

pieczywo

napoje

Najczęściej podrabiane są wędliny. Bierzemy pierwszą z brzegu kiełbasę, a tu 64% i to nie mięsa, tylko MOM-u. Szynka składająca się tylko w połowie z mięsa. Pasztet z kaczki w którym nie ma ani śladu kaczego mięsa. Najbardziej jednak jesteśmy oszukiwani na parówkach. Na opakowaniu stoi jak wół: parówki cielęce. A cielęciny tylko 3%! Inne parówki to tylko tłuszcz, skóry, wióry i pazury.

Pamiętajmy też, że sopocka sopockiej nierówna. Co to znaczy? Dwie polędwice sopockie. Wyglądają tak samo, ale czy są takie same? Nie! Te dwie sopockie różnych producentów mogą mieć różny skład.

Na co zwracać uwagę, kupując szynkę? No oczywiście na zawartość białka! Im więcej białka, tym więcej mięsa producent użył. A przynajmniej tak powinno być. Często producenci sztucznie podwyższają zawartość białka w wędlinach, dodając białko sojowe. Uważajmy też na słowo WYSOKOWYDAJNY. Jeśli widnieje takie na opakowaniu, to znaczy, że producent wrzucił tam MOM i że wędlina jest nastrzyknięta chemią. Tym sposobem z 1 kg mięsa można zrobić 2 kg.

Nabiał. Kiedyś myślałam, że czego jak czego, ale mleka to nie da się podrobić. A jednak się da. Znajdujemy karton. Niby wszystko jest dobrze: jest na opakowaniu rysunek krowy pasącej się na trawie, jest słowo MLEKO, sformułowanie UHT, zawartość tłuszczu 3,2%. Ale okazuje się, że to jest zwykła biała woda z domieszką oleju roślinnego (tłuszcz melczny zabrano, by przerobić go na masło), a smakuje toto jak smar do roweru.

Śmietana. Teoretycznie powinna się składać z mleka i bakterii mleczarskich. Ale znajdziemy w śmietanie też zagęstniki, takie jak: karagen, żelatynę, gumę guar czy mączkę chleba świętojańskiego, regulator kwasowości: kwas cytrynowy i olej roślinny.

Jogurt owocowy. Powinien się składać z mleka, bakterii mleczarskich, cukru i owoców. Tymczasem zamiast owoców znajdziemy tam barwniki i aromaty, a owoców śladową ilość. Znajdziemy tam też słodziki i syrop glukozowo-fruktozowy.

Ser. Podrobiony żółty ser smakuje jak podeszwa, ma w sobie mnóstwo oleju. Po czym poznać podróbę? Na opakowaniu jest sam przymiotnik: kanapkowy, wyborowy, śniadaniowy - nie ma słowa SER - albo jest sformułowanie: typu gouda, typu parmezan. Serki topione - na to już lepiej w ogóle uważać. Znajdziemy tam wodę, chemię, olej, masło, chemiczne topniki i błonnik. A ser pleśniowy do smarowania to po prostu zwykły ser topiony o smaku sera pleśniowego, którego jest 19%.

Masło. Rozróżniamy jego trzy rodzaje: masło extra, masło śmietankowe i mixy-śmixy. Masło extra zawiera 82% i więcej tłuszczu mlecznego i jest produkowane ze śmietany. Masło śmietankowe zawiera do 75% tłuszczu mlecznego i jest produkowane ze śmietanki. A te wszystkie mixy-śmixy to mieszanka tłuszczu mlecznego i roślinnego w zmiennych proporcjach. Tylko że one wszystkie są pakowane tak samo i naprawdę łatwo się pomylić.

Chleb. Najzdrowszy oczywiście jest chleb razowy. Ale uwaga! Jeżeli ten chleb ma kolor jak futerko wiewiórki, to znaczy, że to zwykły farbowany oszust. Nieuczciwi piekarze farbują białą mąkę słodem jęczmiennym i dodają szczyptę mąki razowej, żeby móc użyć nazwy "razowy".

Prawdziwy chleb powinien składać się z mąki, wody, soli i drożdży. Chleb z miodem zawiera miód sztuczny. Dodawane do chleba emulgatory mogą powodować raka. Dodaje się też błonnik ziemniaczany, który wiąże wodę, a konserwant dwuoctan sodu występuje w chlebach tostowych.

Napoje. Są soki, napoje i nektary. Soki zawierają 100% owoców i najlepsze są świeżo wyciskane lub tłoczone. Nektary zawierają do 50% owoców. W napojach tych owoców może być naprawdę śladowa ilość i mnóstwo cukru. Jest też kawa zbożowa, cappucino zawiera 3% kawy, herbatka granulowana to 98% cukru, a w herbacie brzoskwiniowej smak brzoskwiń zapewnia aromat. To już lepiej kupić herbatę liściastą z kawałkami brzoskwiń.

W następnym odcinku będziemy robić na złość Putinowi, czyli rozgryzamy jabłka. 

czwartek, 10 września 2015, ethan45

Polecane wpisy